PŚ w biegach. Kowalczyk: walka będzie trudna i długa
2012-02-05, godz. 15:54
Justyna Kowalczyk była druga w biegu łączonym na 15 km (2x7,5) w Rybińsku i znów jest liderką narciarskiego Pucharu Świata. Norweżkę Marit Bjoergen wyprzedza tylko o dwa punkty i ma świadomość, że czeka ją trudna i długa walka o czwartą Kryształową Kulę.
Fot. Ivan Sekretarev AP
Justyna Kowalczyk wygrała sprint PŚ w Moskwie i jest liderką PŚ!
+ zobacz powiększenie
- Narty miałam świetnie przygotowane, ale Therese Johaug była dziś po prostu szybsza. Cieszę się z drugiego miejsca. Odzyskałam plastron liderki Pucharu Świata, ale czeka mnie długa i trudna walka w pozostałych biegach, by utrzymać go do końca. Czuję się jednak dobrze i z niecierpliwością czekam na najbliższe zawody w Novym Mescie - powiedziała na mecie podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego.
W Czechach (11 lutego) narciarki będą rywalizować na 15 km ze startu wspólnego techniką klasyczną. To ostatni akord PŚ przed zmaganiami w Szklarskiej Porębie (17-18 lutego).
W niedzielę Kowalczyk straciła do Johaug 26,9 s. Słabszy dzień miała Bjoergen, która na metę dotarła prawie minutę po zwyciężczyni.
- Jestem usatysfakcjonowana z trzeciego miejsca. Dziewczyny były mocniejsze w stylu klasycznym i zdołały mi uciec. Później musiałam sobie radzić sama, a to nigdy nie jest łatwe. Straciłam prowadzenie w cyklu i jeśli mam realnie myśleć o zwycięstwie w tym sezonie, to we wszystkich pozostałych biegach będę musiała dać z siebie wszystko - podkreśliła Bjoergen.
Trzecia w klasyfikacji Johaug traci do Polki 442 pkt. Wydaje się mało prawdopodobne, by ta filigranowa narciarka włączyła się do walki o Kryształową Kulę, ale takimi występami jak niedzielny, może wprowadzić dodatkowe zamieszanie w rywalizacji między Kowalczyk i Bjoergen.
- Zwycięstwo w takim towarzystwie sprawia mnóstwo radości. Jestem teraz w bardzo dobrej formie i czuję, że mam siłę atakować. Przy takich rywalkach, jak Marit i Justyna trzeba cały czas ciężko pracować i robić postępy - przyznała 23-letnia zawodniczka.
Do końca sezonu pozostało 11 zawodów. Większość będzie rozgrywana techniką klasyczną, którą preferuje Kowalczyk. W trzech ostatnich edycjach PŚ to ona triumfowała. Żadnej narciarce nie udało się jednak zdobyć Kryształowej Kuli cztery razy z rzędu.
W Czechach (11 lutego) narciarki będą rywalizować na 15 km ze startu wspólnego techniką klasyczną. To ostatni akord PŚ przed zmaganiami w Szklarskiej Porębie (17-18 lutego).
W niedzielę Kowalczyk straciła do Johaug 26,9 s. Słabszy dzień miała Bjoergen, która na metę dotarła prawie minutę po zwyciężczyni.
- Jestem usatysfakcjonowana z trzeciego miejsca. Dziewczyny były mocniejsze w stylu klasycznym i zdołały mi uciec. Później musiałam sobie radzić sama, a to nigdy nie jest łatwe. Straciłam prowadzenie w cyklu i jeśli mam realnie myśleć o zwycięstwie w tym sezonie, to we wszystkich pozostałych biegach będę musiała dać z siebie wszystko - podkreśliła Bjoergen.
Trzecia w klasyfikacji Johaug traci do Polki 442 pkt. Wydaje się mało prawdopodobne, by ta filigranowa narciarka włączyła się do walki o Kryształową Kulę, ale takimi występami jak niedzielny, może wprowadzić dodatkowe zamieszanie w rywalizacji między Kowalczyk i Bjoergen.
- Zwycięstwo w takim towarzystwie sprawia mnóstwo radości. Jestem teraz w bardzo dobrej formie i czuję, że mam siłę atakować. Przy takich rywalkach, jak Marit i Justyna trzeba cały czas ciężko pracować i robić postępy - przyznała 23-letnia zawodniczka.
Do końca sezonu pozostało 11 zawodów. Większość będzie rozgrywana techniką klasyczną, którą preferuje Kowalczyk. W trzech ostatnich edycjach PŚ to ona triumfowała. Żadnej narciarce nie udało się jednak zdobyć Kryształowej Kuli cztery razy z rzędu.
Udostępnij link: Facebook

Komentarze (20)
W sobotę bałem się... . Ze najechanie na nartę, szarpnięcie, kolano... . Na szczęście to był tylko drobny kryzys... Justyna, jesteś wielka. Czterty długie, trudne sezony. Takiego sportowca Polska jeszcze nie miała.
I nie wiadomo, czy ktoś, kiedykolwiek, choćby zbliży się do tego, co Ty już osiągnęłaś.
Dziękuję
Zaciskajmy kciuki za Justyną! Teraz niczego więcej nie trzeba, tylko pozytywnego myślenia.
Justyna nie ma masażysty - skandal
-------------------------------------------------
"Nie mamy masażysty, więc praktycznie jedyną metodą regeneracji jest sen. " Mówi trener Wierietielny.
Dlaczego Donek nie zwolni niepotrzebnej Muchy? Po co komu to postkomusze ministerstwo sportu? Zaoszczędzone pieniądze powinien dostać trener Justyny i ona sama na zatrudnienie masażysty.
@representation1
to nie leży w kompetencjach Muchy tylko jeżeli już to Tajnera, który jak zwykle jesli chodzi o biegi odwala kichę!!
@representation1
Nie mieszaj do sportu, polityki baranku.
Myślenie, to zbyt trudna sprawa, żeby każdy dyletant mógł się tym zajmować.