m.Sport.pl > 
  • 16.02.2017, godzina 21:05 Legia Warszawa 0 : 0 Ajax Amsterdam

Legia - Ajax. Do przerwy 0:0. Legia remisuje z Ajaksem w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europy

Bartłomiej Kubiak

2017-02-16, godz. 23:01

Bez goli w pierwszej połowie, bez goli w drugiej. Legia bezbramkowo zremisowała w pierwszym spotkaniu z Ajaksem w 1/16 finału Ligi Europy. Sprawa awansu rozstrzygnie się za tydzień w Amsterdamie.

FOT. KUBA ATYS

więcej zdjęć

- Wiemy, że gramy z drużyną młodą, zdolną, która ostatnio w lidze wygrała pięć meczów z rzędu. Ale patrzymy na siebie. Zdajemy sobie sprawę, że Ajax będzie chciał dominować. Ale spokojnie, my też to potrafimy - mówił przed meczem Jacek Magiera.

W czwartek Legia jednak nie dominowała. Szybko oddała inicjatywę. Próbowała kontrować, ale broniła się nawet mądrze, dopóki Holendrzy nie zaczęli rozrzucać piłki po skrzydłach. Nieszczęście było blisko już w 8. minucie, kiedy Davy Klaassen - właśnie po akcji ze skrzydła - zmarnował doskonałą okazję. Pomocnik Ajaxu z kilku metrów uderzył wprost w ręce Arkadiusza Malarza, który chwycił piłkę. Na powtórkach widać było, że golkiper Legii wtoczył się z nią do bramki, ale sędzia gola nie uznał.

Kibice na trybunach gwizdali, a ofensywa gości trwała dalej. Legia, po w miarę dobrym początku, cofnęła się i zaczęła popełniać proste błędy w środku pola. To Ajax atakował, miał inicjatywę, nawet może kontrolował przebieg meczu. Gola do przerwy jednak nie strzelił. Ale okazje miał - w 44. minucie nawet lepszą niż ta Klaassena z początku meczu, jednak Kasper Dolberg nie trafił do pustej bramki.

Legia miała szczęście, ale nie można napisać, że liczyła tym meczu tylko na nie. Próbowała odpowiedzieć, postawić się Ajaksowi, a od 35. minuty nawet mogła prowadzić. Vadis Odjidja-Ofoe (jeden z lepszych, o ile nie najlepszy legionista w pierwszej połowie) odegrał wtedy piłkę do Tomáša Necida, który z woleja uderzył mocno i celnie pod poprzeczkę, lecz świetną interwencją popisał się Andre Onana.

W drugiej połowie bramkarz Ajaxu długo nie musiał interweniować. Malarz zresztą też nie. Bo choć to nadal Holendrzy mieli inicjatywę - po godzinie gry oddali dokładnie dwa razy więcej strzałów od Legii (12-6), to ledwie trzy z nich były celne.

Ajax może żałować, ale Legia też, bo od 84. minuty grała z przewagą jednego piłkarza (drugą żółtą kartkę zobaczył Kenny Tete). Nie wykorzystała tego. Jednak po bezbramkowym remisie wciąż ma szanse, by dobić się do 1/8 finału Ligi Europy. A tym samym zostać pierwszą polską drużyną, która w XXI wywalczy awans do kolejnej rundy.

Na razie bilans pucharowych konfrontacji na wiosnę jest przygnębiający: jeden wygrany mecz z 14, osiem porażek i żadnego awansu.

Rewanż w Amsterdamie za tydzień w czwartek, początek meczu o 19.

Udostępnij link: Facebook

Zaloguj się i dodaj komentarz (logowanie wymagane)

Komentarz