Soczi 2014 > 

Soczi 2014. Rosja zablokowała dostawę jogurtu dla amerykańskich olimpijczyków

PAP

2014-02-06, godz. 18:58

Rosja zablokowała dostawę 5 tys. kubeczków jogurtu dla amerykańskich olimpijczyków, którzy będą rywalizować o medale w Soczi - pisze w czwartek dziennik "New York Times". Bezskutecznie interweniowała w tej sprawie administracja Baracka Obamy.

Fot. Alexander Khitrov AP

Igrzyska rozpoczną się już siódmego lutego. Początek ceremonii otwarcia o 16:00.
+ zobacz powiększenie



Jogurty zostały zatrzymane na międzynarodowym lotnisku w Newark w stanie New Jersey, gdyż - jak twierdzą władze rosyjskie - Amerykanie nie dopełnili niezbędnych formalności administracyjnych. Strona amerykańska twierdzi z kolei, że wymagane przez Rosję certyfikaty są niemożliwe do zdobycia.

Jak donosi "NYT", w rozwiązaniu problemu nie pomogła nawet interwencja administracji Baracka Obamy oraz jednego z prominentnych senatorów u ambasadora Rosji w Waszyngtonie. "Jesteśmy krajem, w którym obowiązuje prawo. Trzeba przestrzegać przepisów" - powiedział cytowany w "NYT" rzecznik ambasady Jewgienij Choriszko.

Amerykanie wciąż mają jednak nadzieję, że rosyjskie i amerykańskie służby weterynaryjno-fitosanitarne dojdą do porozumienia i amerykański jogurt odleci do Soczi. Jest to cieszący się w USA niezwykłą popularnością produkowany w stanie Nowy Jork tzw. grecki jogurt z dodatkiem owoców firmy Chobani, który ma status "oficjalnego jogurtu" amerykańskiej drużyny olimpijskiej. Sportowcy spożywali go już podczas przygotowań do igrzysk.

Wielkim promotorem tego właśnie jogurtu w stołówkach amerykańskich szkół jest nowojorski senator z Partii Demokratycznej Charles Schumer, który interweniował u Rosjan ws. blokady na lotnisku. "Nie ma czasu do stracenia, jeśli nasi olimpijczycy mają dostać ten pożywny i pyszny produkt" - podkreślił Schumer w oświadczeniu.

"NYT" zwraca uwagę, że między USA a Rosją od kilku lat toczy się spór o produkty mleczne. Amerykańskie produkty mleczne od 2010 roku nie mają dostępu na rosyjski rynek, gdyż strony nie doszły do porozumienia w sprawie certyfikatów wymaganych przy eksporcie. "Rosjanie nie dokładają starań, by ten problem rozwiązać" - powiedział wiceprzewodniczący stowarzyszenia amerykańskich producentów wyrobów mlecznych Jaime Castaneda.

Wszystkie debiutujące w Soczi konkurencje! Kliknij, aby obejrzeć zdjęcia


Udostępnij link: Facebook

Komentarze (4)

  • bardzozimnylk | 6 miesięcy temu

    Jeśli chodzi o certyfikaty i przepisy to warto wspomnieć o ruskich warzywniakach gdzie warzywa sprzedaje się uwalone w błocie wprost z ulicznego chodnika. Kiełbasy które w polskiej biedronce ludzie omijają szerokim łukiem ruscy uważają za luksusowy przysmak, bo u nich kiełbasa to śmierdzący łój którego nawet psy nie chcą jeść. Jakby w Polsce ktoś próbował wprowadzić na rynek takie ruskie "przysmaki" to zapewne wylądowałby w kryminale.

  • krajidiotow | 6 miesięcy temu

    @ruskiler1957

    Chyba chodzilo o WTOwink ?
    Fakt, ze kraj uzywajacy certyfikatow, surowcow naturalnych i roznego rodzaju i pretekstu embargo jako narzedzia zwalczania "niepokornych" krajow, nie powinien uczestniczyc w wolnym handlu. Niech opanuja najpierw liczydlo...

  • krajidiotow | 6 miesięcy temu

    "Jesteśmy krajem, w którym obowiązuje prawo. Trzeba przestrzegać przepisów" - buahahahahaha

Zaloguj się i dodaj komentarz (logowanie wymagane)

Komentarz

Soczi 2014