Soczi 2014 > 

Soczi 2014. Prasa po porażce Kowalczyk: 'Boląca stopa zatrzymała Justynę'

wyb. Piotr Kalisz

2014-02-03, godz. 11:53

PRZEGLĄD PRASY. Justyna Kowalczyk po raz pierwszy od 2011 r. przegrała bieg na 10 km stylem klasycznym. Polka, która narzeka na uraz stopy, zajęła w Toblach dopiero piąte miejsce i straciła ponad 47 sekund do zwycięskiej Marit Bjoergen. "Źle się dzieje z Justyną", "Boląca stopa zatrzymała Justynę", "Bjoergen straszy i pociesza" - pisze w tytułach polska prasa.

Fot. HTC Flyer

Prasa o Justynie Kowalczyk
+ zobacz powiększenie

Igrzyska Putina - książka Wacka Radziwinowicza »

"Rzeczpospolita": Bjoergen straszy i pociesza

"Od roli kandydatki do złota we wszystkich konkurencjach, w których wystartuje, Bjoergen teraz już chyba nie ucieknie. Skandynawskie gazety nazywają ją "dominatorką" lub "narciarskim demonem". Justynie Kowalczyk bez takiego obciążenia powinno być lżej" - pisze "Rzeczpospolita".

"Fakt": Źle się dzieje z Justyną

"Kowalczyk po raz pierwszy od trzech lat przegrała wyścig w swojej koronnej konkurencji - 10 km stylem klasycznym. Tak naprawdę jeszcze nigdy przed główną imprezą nie było tylu znaków zapytania przy Kowalczyk" - martwi się "Fakt".

"Przegląd Sportowy": Justyna ściga się z czasem

"Polka zaczęła nieźle, ale później strata rosła. Trudno z całą pewnością stwierdzić, co jest tego przyczyną, bo Justyna i trener Aleksander Wierietelny konsekwentnie unikają oficjalnych komentarzy. Norweskie media stawiają na źle posmarowane narty albo efekt zejścia z wysokich gór" - donosi "Przegląd Sportowy".

"Super Express": Boląca stopa zatrzymała Justynę

"W ostatniej próbie przedolimpijskiej Kowalczyk dopiero piąta, ale w Soczi ma być lepiej. To był bolesny cios, ale Justyna Kowalczyk wiele razy udowadniała, że jest odporna na przeciwności losu. Kowalczyk jest już od niedzieli w mieście igrzysk, a pierwszy start czeka ją w najbliższą sobotę w biegu łączonym. Nie obyło się bez pierwszych problemów, bo część sprzętu Polki nie dojechała na czas i serwismeni nie mogli testować nart" - czytamy w "Super Expressie".

"Gazeta Wyborcza": Wszystkie zagadki Justyny Kowalczyk

"W olimpijskim równaniu jest kolejna niewiadoma: seria zwycięstw Justyny Kowalczyk w stylu klasycznym skończyła się tuż przed igrzyskami, w Toblach Polka była na 10 km dopiero piąta. W konkurencji, w której szanse na medal wydawały się największe. A Marit Bjoergen pokazała moc" - pisze "Gazeta Wyborcza".



Udostępnij link: Facebook

Sondaż

Czy Justyna Kowalczyk zdobędzie medal w Soczi?

Komentarze (20)

  • legla12345 | 5 miesięcy temu

    Media w Norwegii rozpisuja sie ze Rosjanie nie wpuscili norweskiego....... ----BIG BUSA- koksownika do wioski olimpinskiej --obawiaja sie ze gazy koksownicze z du.....y Thereski i Marjana moga posluzyc do zamachow terrorystycznych.

  • spectator_zm | 5 miesięcy temu

    Sytuacja ze stopą Justyny jest bardzo poważna. Ta noga ją boli!
    Dziś w sporcie po wiadomościach w TVP1 pokazali migawki z treningu Justyny w Soczi. Wkładanie buta sprawiało jej ból, podczas zwykłego chodzenia utykała. Jeśli ktokolwiek się łudzi, że ta kontuzja rozejdzie się po kościach, to musi być naiwnym głupcem!
    Ja tam naiwny nie jestem. W takim stanie jakiekolwiek nawiązanie walki i rywalizowanie w stawce najlepszych nie może zakończyć się żadnym sukcesem.
    Dziwię się jednak ogromnie utrzymywaniu w tajemnicy okoliczności tego urazu. Wielokrotnie widziałem dramaty różnych sportowców spowodowane różnymi kontuzjami. Jedne wynikały z przemęczenia, inne były wynikiem kontaktowości dyscypliny, którą uprawiają, a jeszcze inne spowodowane były zwyczajnym pechem, jak choćby nieszczęśliwym nadepnięciem na szkło z rozbitej butelki po wodzie po golenia w łazience.
    Jednak zawsze taki przypadek był natychmiast podawany do wiadomości publicznej wraz z okolicznościami jego zdarzenia.
    Co i dlaczego chce ukryć Justyna i jej sztab? Przecież to stłuczenie nie wzięło się znikąd. Coś musiało je spowodować. Dlaczego więc nie poinformowano o tym zdarzeniu od razu, tylko zrobiła to sama Justyna publikując zdjęcia tej stopy, lecz bez podania okoliczności i przyczyn po kilkunastu dniach od zdarzenia? Czy wyobrażacie sobie, jak wyglądała ta noga zaraz po tym urazie, czy na następny dzień? To musiała być jedna wielka opuchlizna!
    Nie ulega wątpliwości, że Justynie stało się coś poważnego. Bagatelizowanie tego zdarzenia i ukrywanie jego okoliczności na pewno rozpęta falę dyskusji w przypadku niepowodzeń na igrzyskach. Co prawda do pierwszego startu pozostało jeszcze 6 dni, ale ja przestaję wierzyć, że ten uraz rozejdzie się i zniknie bez śladu. Nie wiem, jak się skończy jej występ na igrzyskach, ale jeśli dojdzie do klęski i Justyna wróci całkowicie na tarczy, to od takich pytań nie ucieknie.
    Uważam, że powinna powiadomić o tej kontuzji zaraz po zdarzeniu, a nie ukrywać i dopiero publikować zdjęcia, gdy w zasadzie stało się jasne, że ta noga uniemożliwi jej skuteczną walkę na trasie w Toblach. Nie jestem lekarzem, ale wiem, że taki uraz nie powinien być w ogóle eksploatowany. Justyna powinna leżeć i nie trenować przez kilkanaście dni, by jak najszybciej stopa się wygoiła. Codzienne treningi i start w Toblach z pewnością nie przyspieszył procesu gojenia, a kto wie, czy jeszcze bardziej nie pogorszył. Naprawdę dziwne to wszystko...

  • billyboy1943 | 5 miesięcy temu

    medal zdobędzie ale ........NIE ZŁOTY!!!!

Zaloguj się i dodaj komentarz (logowanie wymagane)

Komentarz

Soczi 2014