Primera Division. Real Madryt za 351 mln
2012-02-05, godz. 12:18
W meczu z Getafe na piłkarze pierwszego składu Realu Madryt kosztowali w sumie 351 milionów euro. "Jose Mourinho między słupki wstawił wychowanka Ikera Casillasa, a w pole wygonił dziewięciu z dziesięciu najdroższych piłkarzy Realu Madryt[...]. To absolutny rekord" - zauważył na swoim blogu "A jednak się kręci" dziennikarz Gazety Wyborczej i Sport.pl, Rafał Stec. Real wygrał 1:0.
"Na niedawno zakończony, chwilami dość męczący w odbiorze mecz z Getafe trener Jose Mourinho między słupki wstawił wychowanka Ikera Casillasa, a w pole wygonił dziewięciu z dziesięciu najdroższych piłkarzy Realu Madryt: Cristiano Ronaldo (kosztował 94 mln euro), Kakę (65 mln), Benzemę (35 mln), Pepe (30 mln), Xabiego Alonso (30 mln), Coentrao (30 mln), Ramosa (28 mln), Lassa (20 mln) i Ozila (15 mln). Z elity najdroższych brakuje tylko kontuzjowanego Di Marii, pozyskanego za 25 mln.
Ale nawet z taniutkim (4,5 mln) Arbeloą zamiast luksusowego argentyńskiego skrzydłowego pod madryckim godłem gra dziś drużyna za 351,5 mln." - podliczył na swoim blogu Rafał Stec.
Dziennikarz Sport.pl zauważył, że inne największe kluby światowej piłki nie mają szans mierzyć się z Galacticos: "Gdyby trener Manchesteru City, którego właściciele uchodzą za najrozrzutniejszych we współczesnym futbolu, postarał się złożyć podstawową jedenastkę możliwie najdroższą - z minimalnym poszanowaniem podziału na pozycje, czyli bez wkładania napastników do defensywy - od biedy uciułałby grupę za ćwierć miliarda euro.
Trener Manchester United też zmieściłby w drużynie góra ćwierć miliarda euro. Trenerowi Chelsea może by się udało rozłożyć na murawie więcej, ale tylko ciut więcej - londyńczycy nawet w szczytowym okresie szału transferowego Romana Abramowicza nie zdołaliby uskładać jedenastki tak kosztownej, jak obecna madrycka."
Polityka transferowa Florentina Pereza wcale nie musi przynieść zamierzonego skutku, przestrzega Rafał Stec: "Florentino Perez pragnął zostać wizjonerem zabierającym fanów w cudowną podróż do przeszłości - zafundować im drużynę godną porównań z drużyną, która w latach 50. pięciokrotnie zdobywała Puchar Europy. Jeśli nie zrealizuje planów choćby szczątkowo, czyli madrycka drużyna nie zatriumfuje na kontynencie przynajmniej raz, przejdzie do historii jako najsłynniejsza w futbolu ofiara przeświadczenia, że kupić można naprawdę wszystko. Nawet chwałę."
Cały tekst na "A jednak się kręci"
Ale nawet z taniutkim (4,5 mln) Arbeloą zamiast luksusowego argentyńskiego skrzydłowego pod madryckim godłem gra dziś drużyna za 351,5 mln." - podliczył na swoim blogu Rafał Stec.
Dziennikarz Sport.pl zauważył, że inne największe kluby światowej piłki nie mają szans mierzyć się z Galacticos: "Gdyby trener Manchesteru City, którego właściciele uchodzą za najrozrzutniejszych we współczesnym futbolu, postarał się złożyć podstawową jedenastkę możliwie najdroższą - z minimalnym poszanowaniem podziału na pozycje, czyli bez wkładania napastników do defensywy - od biedy uciułałby grupę za ćwierć miliarda euro.
Trener Manchester United też zmieściłby w drużynie góra ćwierć miliarda euro. Trenerowi Chelsea może by się udało rozłożyć na murawie więcej, ale tylko ciut więcej - londyńczycy nawet w szczytowym okresie szału transferowego Romana Abramowicza nie zdołaliby uskładać jedenastki tak kosztownej, jak obecna madrycka."
Polityka transferowa Florentina Pereza wcale nie musi przynieść zamierzonego skutku, przestrzega Rafał Stec: "Florentino Perez pragnął zostać wizjonerem zabierającym fanów w cudowną podróż do przeszłości - zafundować im drużynę godną porównań z drużyną, która w latach 50. pięciokrotnie zdobywała Puchar Europy. Jeśli nie zrealizuje planów choćby szczątkowo, czyli madrycka drużyna nie zatriumfuje na kontynencie przynajmniej raz, przejdzie do historii jako najsłynniejsza w futbolu ofiara przeświadczenia, że kupić można naprawdę wszystko. Nawet chwałę."
Cały tekst na "A jednak się kręci"
Udostępnij link: Facebook
Primera Division
Primera Division
-
Real Madryt pokonał reprezentację Kuwejtu w meczu towarzyskim 16-05-2012 22:56
-
Primera Division. Nieczyste zagrywki piłkarzy Rayo i Villarreal. Prosili, by rywale... 16-05-2012 21:38
-
-
Primera Division. Dani Alves złamał obojczyk 16-05-2012 18:56
-
La Liga. Laporta krytykuje zarząd Barcelony 15-05-2012 16:12
-
Piłka nożna. Messi ze Złotym Butem, Lewandowski 15 strzelcem Europy 14-05-2012 16:10

Komentarze (56)
A stec taki jest, dlatego lepiej od razu wejsc na strone klubu niz sluchac stronniczych wypocin. VeB
do Gość: lol:
artykuł do dupy racja, ale jak kibic realu mowi o barcelonie "aktorzy" to albo ma problem z byciem obiektywnym, albo nie widział realu. W oby teamach jest aktorstwo. Koniec, dziekuje
No i co z tego, że Real jest drogi? Ile jest taki świetnych szkółek w Europie? Barcelony i Arsenalu. Koniec. Może jeszcze Niemcy produkują młodzików. Barcelona ma teoretycznie lepszych zawodników od Realu a wymęczyli tylko 2-1 - wynik taki sam praktycznie. Prawda jest taka, że tylko bogate drużyny się liczą a reszta nie.